Pyszne świąteczne delikatne bułeczki – każdy da radę je upiec

bulki swiatecze na miodzie

Święta to taki czas, że wiele szykowanych na nie potraw jest szczególnie starannie przygotowywanych. Nieraz wystarczy delikatnie zmodyfikować najprostszy nawet przepis aby stworzyć „arcydzieło” domowej sztuki kulinarnej. Dotyczy to również pieczonych domowym sposobem bułek czy chleba.

Świąteczne bułeczki

W proponowanym przepisie tą modyfikacją pozwalająca osiągnąć bardzo ciekawy oryginalny smak jest miód i wysokoprocentowa śmietana. Dzięki temu zabiegowi, można codzienne bułki zamienić na wykwintny świąteczny dodatek do śniadania czy innego posiłku.

Składniki:

  • mąka pszenna TYP 00 – 0,4 kg;
  • mąka pszenna TYP 650 – 0,4 kg;
  • drożdże świeże 30 g;
  • mleko 0,4 l;
  • miód 2 łyżeczki;
  • śmietana wiejska bardzo tłusta 4 łyżki;
  • jajka całe 2 szt;
  • łyżka soli.

Przygotowanie ciasta:

  1. drożdże rozbełtane w 0,2 l ciepłego mleka z dodatkiem miodu i łyżką mąki;
  2. drożdże odstawione do wyrośnięcia;
  3. mąki wymieszane + łyżka soli;
  4. do mąki dodane: wyrośnięte drożdże+śmietana+ reszta mleka+sól+całe wybite jajka;
  5. Wszystkie składniki wymieszane robotem planetarnym przez 15 minut, można też ręcznie;
  6. wyrobione ciasto obsypane delikatnie mąką odstawione na 1 godzinę do wyrośnięcia
  7. wyrośnięte ciasto wyłożone na stolnicę i delikatnie wyrobione
  8. odcinanie kawałków ciasta i formowanie „wałeczków”
  9. odcinanie z „wałeczków” kawałków i formowanie małych bułek
  10. bułki układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pozostawić na pół godziny do napuszenia

Pieczenie:

  • piekarnik rozgrzać do 200 stopni;
  • włożyć blachę z bułkami do piekarnika na 2 poziom od dołu na 10 minut;
  • miód rozbełtać z niewielką ilością wody;
  • gorące bułki posmarować wodą z miodem;
  • blachę przełożyć na 2 poziom od góry i piec +- 5 minut;
  • bułki można zrobić wielkości piłki do tenisa, z podanej porcji wyjdzie +- 28 bułek.

Pieczenie zależne jest od wielkości uformowanych bułek i „możliwości” piekarnika, każdy piecze inaczej.
Te bułki najlepsze są na „świeżo”, na drugi dzień też są bardo dobre, ale trochę mniej niż takie świeżutkie.

Poprzedni wpis

Wielkanocne baby, ciasta drożdżowe bez których nie ma świąt

Kolejny wpis

Łosoś pieczony na ognisku